To wbrew pozorom trudne pytanie :P Niewiele osób nie wraca do domu na Wszystkich Świętych (bo mamy aż 4 dni wolnego), w tym ja, bo jak zwykle, nie ma sensu tłuc się jeden dzień taaaaam, pobyć dwa dni i tłuc sie z powroooootem znów cały dzień. No jakoś to przeżyjemy.
W domu sensacja - mamy internet :) Ja się bardzo cieszę, bo wreszcie będzie łatwiej się nam komunikowało (nam = mi i Jackowi + rodzicom) i może spadną rachunki za telefon (z korzyścią dla obu stron :P) No a poza tym internet nie jest dal wybrańów, tylko dla wszystkich ludzi i tyle, co tu sie rozwlekać.
Nadal mam różne pomysły an siebie, tzn. na drugi (ewentualny, ale raczej tak) kierunek. Lingwistyka, a może komunikacja społeczna? Albo inne cholerstwo?
Myślę tu o pisaniu bloga oczywiście.
Przyznaję, braowalo mi troche tego "forum", ale bez pzresady. Wracam do pisania ze względu na siebie i moją siorę, która czasem się tego domagała.. poza tym częściej korzystam z linków, więc czemu nie wystukać czasem paru zdań.
Dodalam pare nowych zdjęc mojej nieskromnej osoby. Usunęłam pare galerii i dodałam nowe linki.
Aaa, jestem juz na 4 roku, haha! normalnie nie wierzę....
No co tu więcej dodać...
Staż minął, wakacje minęły, sesja mija...
Kiedy to zleciało.
a mi sie nie chce pisac tego smiesznego bloga. Moze to wynika z faktu, ze sie tak szybko nudze i ciagle potrzebuje nowych doznan, nie wiem. Poza tym, stara spiewka, nie mam swojego kompa; nie to, zebym sie uzalala, raczej sie tlumacze. Poczta moja nie chce dzialac, zastanawiam sie czy to nie jest wina wszystkich spamow, ktorz namietnie dostaje, czy jaka cholera??
Na targach swietnie. Pomijajac niektore fakty. Oj, ile czlowiek jest w stanie sie dowiedziec o sobie i innych przez tak krotki czas. Nie wiem, ale odnosze wrazenie ze nie lubie X.X. Moze to jakies przejsciowe, a moze nie zywilam do tej osoby wiekszych uczuc od samego poczatku. W kazdym razie, nie podoba mi sie sposob bycia X. Ta cala kokieteria polaczona z zadufaniem (no sory, tak to odbieram) przypomina mi pewna postac z przeszlosci. A moze to zazdrosc? Wszyscy jestesmy tak rozni i mamy rozne plany, rozne spojrzenia na swiat.
Byle tylko robic swoje i miec wszystkich gdzies.
dokladnie tak, jak czytacie, wakacje; ale lepiej bylo by powiedziec ferie. Normalnie co miesiac po dwa tygodnie ferii. Ale nie narzekam :) gorzej tylko z IUFM, bo trzeba wszystko przygotowac, napisac itp takie tam baniauki.
A dzis wyruszamy do Bretanii :) My, czyli ja, Basia i Karola A. Planowana trasa: Vannes, Quimper, Brest, Rennes, St-Malo, Mt St Michel, a potem moze Pays de la Loire. Pojdzie troche kasy.. Ale chyba sobie zasluzylam na wakacje, przez trzy lata czlek haruje jak glupi na uniwerku, to teraz moze se polozyc nogi na taborecik i zapalic.
Co by tu napisac, zeby nie pisac glupot, a cos sensownego zamiescic na tym jakze ciekawym blogu. Moze to, ze wreszcie kupilam wiosenny plaszczyk; podnisolo to niesamowicie moje morale, bo jak do tej pory to byla Wielka Smuta, bo nawet rozmiar 46 mierzylam i -niespodzianka-byl za maly. Choc nie jestem niewiemjak gruba (a tak w ogole, to nie jestem gruba-gruba, tylko po prostu wysoka i mam kobiece ksztalty! tylko komu ja sie tlumacze, samej sobie, a zaraz znow sie zdoluje, choc moze nie, nie wiem) to bylo ciezko z taka wlasnie katanka wiosenna. Az tu wczoraj trafilam do sklepu Burton (ale pseudoreklama, mam to w nosie), obok ktorego notabene przechodzilam z milion razy, ale.. nie mialam odwagi wejsc (cala ja). A wczoraj mielismy wszyscy (Polacy tj.) tak beznadziejny dzien, ze juz nam wszystko wisialo i Basia kupila aparat cyfrowy, Kaska jakas luzke w Jennyfer (ehh ona ma fajnie, rozm.38), a ja plaszczyk. No ale normalnie swietny jest. Dobra, tyle o zakupach i dolach zakupowych, ktore w moim przypadku sa standardem, i dziwie sie sobie strasznie, kiedy ich nie mam.
Po poludniu mialysmy we 3 (ja, Magda i Anka) spotaknie z pania Isabelle J. z Conseil General w sprawie FOIRE EXPO, ktory odbywac sie bedzie w Niorcie od 28 kwietnia do 7 maja. Jesli jeszczeo o tym nie pisalam, to wiedzcie, ze bedziemy robic za tlumaczki :) W tym roku tematem EXPO sa miasta wspolpracujace z Niortem, tzw. miasta partnerskie czy blizniacze, jak kto woli. A ze jednym z nich jest Biala Podlaska, i beda ludzie stamtad, ktorzy nie znaja fancuskiego, to.. voila, nie trzeba wiecej wyjasniac. Bedzie swietna zabawa. Wiecej wyjasnien znajdziecie na oficjalnej stronie Niortu (w dziale Deux-Sevres-staz).
Aha, no i kupilam sobie wreszcie plyte Thierrego Amiela, no i... :)
Stockholm Syndrome
I won't stand in your way
Let your hatred grow
And she'll scream and she'll shout
And she'll pray
And she had a name
Yeah she had a name
I won't hold you back
Let your anger rise
And we'll fly and we'll fall and we'll burn
No one will recall, no one will recall
This is the last time I'll abandon you
And this is
The last time I'll forget you
I wish I could
Look to the stars
Let hope burn in your eyes
And we'll love and we'll hate
And we'll die
All to no avail, all to no avail
This is the last time I'll abandon you
And this is
The last time I'll forget you
I wish I could
sobota, 28 stycznia 2012
Licznik odwiedzin: 7 278
| « styczeń » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||
Cokolwiek bym nie napisała, to będzie za dużo albo za mało. Jakoś nie tak. Kiedyś usłyszałam, że słowa zabijają myśli, i chyba coś w tym jest. Z pewnych rzeczy wyrosłam, w inne dopiero wchodzę. Nie słodzę kawy. I w każdy wieczór oglądam światła miasta.
Każda rzecz pod słońcem ma swój Czas
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: